Menu witryny
Start
Zarząd Federacji
Młodzież w akcji
Galeria zdjęć
Statut
Dwutygodnik
Napisz do nas
Szukaj w serwisie
Linki
Ostatnia aktualizacja
 10 czerwiec 2009, 10:40 
Kalendarz
Lipec 2009
Nd Pn Wt Śr Cz Pt So
  1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  

Losowy obraz
Zaloguj się





Zapomniałeś hasło


Federacja Młodych Socjaldemokratów

ul. Długa 29A
95-100 Zgierz


I po wyborach...

Image Oczekiwane Wybory do Parlamentu Europejskiego już za nami. 50 posłów pakuje walizki, by przenieść się z Wiejskiej do gmachów PE. Koalicja Sojusz Lewicy Demokratycznej - Unii Pracy osiągnęła trzeci w kraju wynik: 12,34 proc. Oznacza to, iż z ramienia w/w porozumienia Polskę w Parlamencie reprezentować będzie 7 osób. Są to: Lidia Geringer d`Oedenberg, Adam Gierek, Bogusław Liberadzki, Wojciech Olejniczak, Joanna Senyszyn, Marek Siwiec, Janusz Zemke. Serdecznie gratulujemy. Oto co mówili świeżo upieczeni parlamentarzyści po wyborach:

Wojciech Olejniczak: – Najpierw SMG KRC i TNV 24 nie dały mi mandatu, ale mandat dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej, dla mnie, dali wyborcy. To jest dużo cenniejsze. I za to chciałbym podziękować. Wynik dobry, ale zawsze mógłby być jeszcze lepszy. W polityce jestem od wielu lat. Mam swoje doświadczenia i do wszystkiego podchodzę niezwykle profesjonalnie. Tak samo jak do kampanii do PE. Przedstawiałem w niej dorobek i propozycje, czym chcę się zająć w Strasburgu i Brukseli. Ubolewam, że wielu publicystów mimo wyników pokazanych przez PKW z 98 proc. obwodowych komisji odbierało mi mandat. A przecież wszystko było jasne. Teraz przed nami, przed Europą, przed Polską wiele wyzwań. Będziemy się angażować jako formacja we wszystkie przedsięwzięcia związane z ochroną najuboższych, walką z kryzysem i unowocześnianiem Europy.

Joanna Senyszyn: – Wynik w okręgu małopolsko-świętokrzyskim dowodzi, że Polacy chcą lewicy wyrazistej, jednoznacznej, odważnej, która się biskupom nie kłania. Nazywano mnie ,,darem Pomorza'' dla Małopolski i Świętokrzyskiego i mieszkańcy tych pięknych ziem przyjęli mnie tak, jak przyjmuje się prezenty: z radością i wdzięcznością, że jestem. Cieszę się, że Grzegorz Napieralski podjął trafną decyzję co do tego okręgu, że postanowił przeprowadzić eksperyment, aby przekonać się, jakiej lewicy Polacy potrzebują. Skoro okazało się, że potrzebują takiej lewicy jak ja, to trzeba z tego wyciągnąć wnioski na przyszłość, do wyborów samorządowych za rok i parlamentarnych za dwa lata. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy głosowali na listę SLD-UP, a zwłaszcza tym, którzy oddali głos na mnie. Cieszę się, że w Polsce utrwalił się system czteropartyjny. Że mrzonki liderów PO i PIS, iż w Polsce będzie system dwupartyjny, się nie sprawdziły. Jednocześnie SLD potwierdził swoją pozycję jedynego lidera na lewicy. Oczywiście z wielką przyjemnością będziemy współpracować i tworzyć wspólne listy do wyborów ze wszystkimi partiami lewicowymi. Okazało się równocześnie, że na wyborcach nie robią wrażenia zdjęcia ,,z niedźwiedziem'', że poparcie znanych osób nie pomogło. Wygrywają ci, którzy cieszą się zaufaniem wyborców i mają poparcie za wyrazistość, stałość poglądów i odwagę.

Marek Siwiec: – Siedem mandatów to jest dość, aby być sprawną delegacją w grupie socjalistycznej w Parlamencie Europejskim i pokrywać ważne obszary zainteresowania PE. Zwykle jest tak, że posłowie są w jednej wiodącej komisji, w drugiej są zastępcą członka. Uzyskana przez nas liczba mandatów da już możliwość pracy w większości istniejących komisji. Nasza reprezentacja, nazwiska, które się przewijają, to w większości posłowie, którzy mają doświadczenie. Bardzo dobrze oceniani posłowie. To daje nam masę krytyczną na aktywne rozpoczęcie kadencji. Wynik, który otrzymał SLD, jest satysfakcjonujący, choć nie ukrywam, że liczyliśmy na więcej. Na 15 proc. Natomiast kolejny raz starliśmy się z dwoma żywiołami. Dwa supertankowce płynęły na siebie, a my jako ten mniejszy stateczek, ale jak się okazało dobrze wyekwipowany, musieliśmy sobie jakoś dać radę. Niedosyt bierze się z procentów, ale jeśli chodzi o liczbę mandatów, to myślę, że jest lepiej niż było.

Prof. Adam Gierek: – Cieszę się, że jednak ludzie głosują na osoby nie tylko z nazwiskiem, ale z doświadczeniem, które sprawdziły się w europarlamencie. Że nie dali się ogłupić niektórym niedobrym sformułowaniom. Niestety, scena polityczna w Polsce została zawłaszczona, szczególnie dzięki czwartej władzy – mediom, przez dwa ugrupowania, które nie dopuściły lewicy do kampanii wyborczej. W związku z tym pozostało nam tylko bezposrednie kontaktowanie się z wyborcami. Ale płynie z tego doświadczenie, że efektywne kontaktowanie się z wyborcami daje dobre wyniki. To w sytuacji, w której jesteśmy, jedyna możliwość dotarcia do wyborców. Smuci to, że w Europie lewica została ukarana za cudze błędy. Za winy, które są po stronie prawicy. 

Bogusław Liberadzki: – Moja reelekcja się powiodła, z czego jestem zadowolony. W regionie przekroczyliśmy poziom 20 proc. głosów wyborczych. Oznacza to, że koalicja SLD-UP – przynajmniej w regionie zachodniopomorskim i lubuskim – nabiera dynamizmu. Przy wyniku 12 proc. w skali kraju pokazuje to, że poparcie dla lewicy jest podzielone na mocniejszą ścianę zachodnią i słabszą wschodnią. W tych wyborach znaczenie miało chyba również to, że na naszych listach były dobrze dobrane nazwiska. W moim przypadku zebrałem 70 proc. głosów, 30 proc. pozostała część drużyny. Ludzie akceptują przekonania lewicowe i chcą głosować na osoby rozpoznawalne.

Lidia Geringer de Oedenberg: – Jestem dumna i szczęśliwa, że praktycznie udało mi się podwoić mój wynik sprzed pięciu lat. Myślę, że taka normalna, rzetelna pięcioletnia praca została po prostu przez wyborców doceniona. Praca dla wyborców, kontakt z nimi zdały egzamin. Co więcej, myślę, że rozbudziłam pewnego rodzaju potrzebę kontaktu wyborców z ich reprezentantem. Zwykle wyborcy w Polsce wierzą w obietnice wyborcze, one się im podobają, głosują na kogoś, kto coś im obiecał, a później nie oczekują od niego spełnienia tych zapowiedzi. W jakiś dziwny sposób rozgrzeszają go z tego, że zapomniał o tych obietnicach. Ja potraktowałam moich wyborców poważnie. To, co zapowiedziałam, zrobiłam. Wydaje się, że w tej chwili osoby, które miały jakikolwiek kontakt z wielką akcją edukacyjną o Unii, jaką prowadziłam, ich bliscy i znajomi chcą w tym uczestniczyć. A więc drużyna zrobiła się ogromna, z czego bardzo się cieszę.

Janusz Zemke: – To były piekielnie ciężkie wybory w czasach, kiedy Polską i Europą rządzą ugrupowania prawicowe. Te wybory potwierdziły tę dominację, oby tylko czasową, sił prawicowych. Startowałem z okręgu, gdzie w 2004 r. była najniższa frekwencja. Kujawsko-pomorskie było na 13. miejscu. Dlatego kandydowanie z tego okręgu było bardzo trudne. Trzeba mieć wynik lepszy niż w pozostałych okręgach przy niskiej frekwencji. A byliśmy jedynym okręgiem, gdzie wygraliśmy dosyć wyraźnie z PiS-em. Uzyskaliśmy ponad 20-proc. poparcie. Sprawdziło się, że pozycję polityczną buduje się przez długie lata. Nie jest tak, jak się niektórym wydaje, że zorganizuje się kampanię i zbuduje się pozycję polityczną. Trzeba bardzo wyraźnie mówić, jakie się ma cele. Wreszcie sprawdziły się otwarte spotkania z ludźmi. Odbyłem ich 87. I wreszcie aktywna kampania w internecie. I to wszystko dało efekt.

 
Fotki z obrad
FMS Zgierz - Fotki z obrad   Serdecznie zapraszamy do obejrzenia zdjęć z symulacji debaty parlamentarnej nt. „Samorząd w państwie demokratycznym” organizowanej przez studentów nauk politycznych Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. W symulacji debaty parlamentarnej brała udział nasza przewodnicząca FMS-Zgierz - Magdalena Kuzańska. Zdjęcia zostały opublikowane w Galerii zdjęć.


 
Przewodnicząca FMS-Zgierz
Magdalena Kuzańska
Ostatnio dodane artykuły
Sonda
Na jakie ugrupowanie polityczne oddasz swój głos w nadchodzących wyborach do PE:
 

Od 14.XI.2006r zarejestrowano odwiedzin:

M8B Counter v1.2

82111
   * Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright 2006-09 FMS Zgierz *